WŁASNA FIRMA W POLSCE I UNI EUROPEJSKIEJ   

                    





 
P
rezentacja firmy w kontaktach zewnętrznych – dr Krzysztof Faliński

Praca zawodowa stanowi jeden z najbardziej istotnych elementów życia człowieka, determinującym postawy i zachowania, kształtuje system wartości oraz korzystnie wpływa na kontakty społeczne. Szczególnie ujemny wpływ na naszą samoocenę ma bezrobocie. Wyraża się to między innymi stopniowym ograniczeniem konsumpcji, rezygnacją z wielu życiowych aspiracji oraz minimalizowaniem, a częściej eliminacją potrzeb wyższego rzędu.

Tym bardziej w nawiązaniu do powyższego gratuluję, choćby myśli, o tym, aby wziąć los w swoje ręce i rozpocząć samorealizowanie się na swoim.

Jesteśmy na początku trudnej drogi prowadzącej przez biurokrację, niejasności legislacyjne, numerki NIP-ów czy REGON-ów, kont.

No właśnie, czyż nie jest tak, że potykając się co dzień o te trudności administracyjno – ekonomiczne zapominamy o kluczowym i strategicznym wymiarze drugiego człowieka w naszym „interesie”?

Dbając o dobro swoje i pozytywny wizerunek firmy, wydajemy materiały promocyjno - reklamowe, starannie dobieramy siedzibę, samochody, którymi się poruszamy, itp. Jednym słowem dbamy o tzw. otoczkę, robimy wrażenie. Niestety, na nic się to wszystko zda, gdy choć na moment zapomnimy o prawidłach savoir-vivr’u.

Nie na miejscu byłoby teraz roztrząsanie tej kwestii, przecież mam do czynienia z przyszłymi ludźmi sukcesu, świadomymi tych zasad, niemniej jednak radzę odświeżyć i usystematyzować treści płynące z jakże przydatnej i miłej sfery bycia „bon ton” na co dzień.

Niezależnie od branży naszej firmy, kontakt z ludźmi jest nieunikniony, przeciwnie, bardzo pożądany. Kiedy zabieramy się za coś poważnie, na serio, nie ma już mowy, czasu i miejsca na próby generalne czy wizualizację możliwych sytuacji. Nawet najbardziej bezwzględny biznesmen musi zdać sobie sprawę, że ma do czynienia z drugim człowiekiem, z jego mocnymi i słabymi stronami, z jego lepszym lub gorszym nastrojem, czy wreszcie z jego pozytywnym lub negatywnym odbiorem naszej osoby, który już zapewne zdążył sobie wyrobić. Tę potyczkę, bitwę czy wojnę można spektakularnie wygrać lub ponieść zasłużoną klęskę. Spróbujmy odwołać się do swojej, nawet głęboko schowanej empatii. Nie jest już ważne, czy chcemy człowieka kupić na potrzeby naszego interesu, czy też zniszczyć go – oczywiście w sferze biznesu. W każdym z tych przypadków warto przemyśleć każdy ruch, gest, słowo, wcielić się w skórę drugiego człowieka i ogarnąć całą sytuację jego oczyma.

Priorytetem w załatwianiu jakiejkolwiek sprawy jest komunikacja. Odpowiednie zaprezentowanie się, właściwy dobór słów, gestykulacji, mimiki jest kluczem do sukcesu. Myślicie teraz zapewne, że to niemożliwe, że za późno, jesteśmy jacy jesteśmy i już. Po pierwsze, to nikt nikomu nie każe się zmieniać, lecz odrobinę dostosować, po drugie wszystko jest możliwe, najlepszym przykładem niech będą obecni politycy z pierwszych stron gazet; każdy z nas może podać wiele przykładów ich błyskotliwych karier medialnych. Bez komentarza!

Porozumiewamy się z otaczającym nas światem, odbieramy i wysyłamy komunikaty. W świadomości znacznej większości ludzi zakorzenione jest przeświadczenie o wielkości i niezaprzeczalnym znaczeniu słowa. Nie do końca chcę burzyć taki tok rozumowania, bo przecież już dawno mądrzy i wielcy określili, iż słowo może leczyć lub ranić. Niewątpliwie i bezsprzecznie mają rację. Jednak spróbujmy wyobrazić sobie sytuację, w której słowo niepoparte byłoby adekwatnym zachowaniem. Na myśl przychodzą mi teraz prezenterzy wiadomości uśmiechający się i adorujący całym sobą widza podczas czytania informacji o czyjejś tragicznej śmierci lub wielkiej katastrofie albo wojnie. Taka sytuacja jest po prostu śmieszna i żałosna. Odbiorca ma nieodparte wrażenie nieszczerych intencji, braku autentyczności, czuje się wykorzystany, nabity w butelkę. Nie popełniajmy nigdy podobnych błędów. Komunikowanie się w świecie biznesu jest bardzo poważne, reguły gry są rygorystyczne i chętnie na pewno każde nasze potknięcie zostanie użyte przeciwko nam. Mając na uwadze dbałość o wizerunek oraz sukces zawodowy, o postrzeganie nas przez innych, nie dajmy nigdy powodu odbiorcom choćby do cienia podejrzeń o nieszczere, nieczyste intencje.

Współpracując z ludźmi, którzy w znacznej większości będą naszymi podwładnymi, powinniśmy przede wszystkim bardziej dbać o właściwy odbiór naszej osoby. Nie zawsze atutem władzy jest portfel wypchany gotówką, super auto i skórzany fotel. Nasi pracownicy z wielką uwagą śledzą każdy nasz ruch, posunięcie. Nikt nie jest doskonały i mogą nam się w natłoku spraw czy negatywnych emocji zdarzyć wpadki, lecz wiedząc, jak sadzać gości przy stole, jak prowadzić rozmowę, gdzie umiejscowić swoje biuro, jak się witać i podawać rękę, zmylimy „przeciwnika”, skoncentrujemy jego uwagę oraz możliwości intelektualne i fizyczne na pracy, a nie na obserwowaniu i obmawianiu szefostwa!

Pragnę w tym miejscu życzyć wszystkim siły i wytrwałości w odnajdywaniu prawdziwego siebie oraz ciężkiej, wytężonej pracy zmierzającej do minimalizacji naszych braków czy ułomności. Samopoznanie i obiektywna samoocena stanowi klucz do harmonii, wewnętrznego spokoju, pomoże nam poczuć się pewniej. A poczucie pewności siebie przekłada się na wszystkie sfery życia a już na pewno przyczyni się do odniesienia sukcesu.


Pobierz prezentację

Biuro Promocji Absolwentów
Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Turystycznej w Szczecinie
al. 3 Maja 1a, 70-214 Szczecin
tel. +48 91 431 88 56 fax +48 91 812 03 97